Jak rozpoznać kłamcę?

Kartka w dłoniach

Nie ma chyba osoby, która nigdy w życiu by nie skłamała. Oszukiwać można w poważnych sprawach, ale i kwestiach zupełnie błahych. Czasem kłamiemy dla osiągnięcia jakiejś korzyści, innym razem zatajamy prawdę, żeby kogoś nie zranić. Prędzej czy później wszystko może jednak wyjść na jaw, szczególnie że wcale nie jest trudno zdemaskować oszukującego. Jak więc rozpoznać kłamcę?

Ruchliwość głowy jako sygnał nieprawdy

Osoby, które kłamią, zachowują się inaczej niż ci, którzy mówią prawdę. Kłamcy intensywniej poruszają głową, szczególnie w momencie słuchania pytania i tuż przed udzieleniem odpowiedzi. W tym czasie mogą fiebrycznie obmyślać zmyślony scenariusz, co objawia się nerwowym przechylaniem głowy do tyłu, na boki lub do przodu. Charakterystyczne jest to, że ruch ten pojawia się nagle – wcześniej w komunikacji tego gestu nie było. Nie wynika on z naturalnej płynności konwersacji, lecz stanowi wyraźną reakcję na pytanie, które wywołało dyskomfort.

Warto zwrócić uwagę na zmianę tempa ruchów głowy – osoby mówiące prawdę poruszają głową rytmicznie i spokojnie, podczas gdy kłamcy wykonują gwałtowne, powtarzalne gesty w krótkim odstępie czasu. Głowa może także sztywnieć w pewnych momentach, co świadczy o próbie kontrolowania reakcji ciała pod presją.

Twarz jako lustro nieprawdy

Kłamstwa najłatwiej odczytać z mimiki twarzy. Wiele mogą zdradzić oczy osoby oszukującej. Kłamcy najczęściej unikają kontaktu wzrokowego – ich spojrzenie błądzi w dół, na boki, w górę, wszędzie tam, gdzie tylko można ominąć wzrok rozmówcy. Do tego dochodzi jeszcze pocieranie okolic oczu lub dotykanie miejsca zaraz pod okiem. Oszukujący mogą też przyspieszać częstotliwość mrugania, co stanowi automatyczną odpowiedź organizmu na napięcie związane z kłamstwem.

Większość kłamców nieświadomie zasłania usta, niektórzy tylko je dotykają. Jest to niemal odruch – organizm, jakby czując niebezpieczeństwo, stara się fizycznie zablokować wypowiadane kłamstwo. Dla rozmówców taki gest stanowi czytelny sygnał, że druga strona zataja informacje lub coś ukrywa. Co ciekawe, owe zasłanianie może dotyczyć także innych partii ciała określanych mianem wrażliwych, takich jak gardło, klatka piersiowa, głowa oraz brzuch. Reakcja ta pojawia się szczególnie wtedy, gdy rozmówca trafia w czuły punkt, a organizm kłamcy sam próbuje się obronić przed wykryciem nieprawdy.

Warto również zwrócić uwagę na mikroekspresje twarzy, które trwają zaledwie ułamek sekundy. Zalicza się do nich zagryzanie warg, rozchylanie nozdrzy czy ściąganie brwi. Są to gesty, które kłamca nie zdąży ukryć ani kontrolować, a które ujawniają rzeczywiste emocje – często sprzeczne z treścią wypowiadanych słów.

Zmiany w wypowiedzi jako wskaźnik oszustwa

Zastanawiając się nad tym jak wykryć, że ktoś kłamie, należy skupić się na samym sposobie formułowania wypowiedzi. Osoby, które mijają się z prawdą, zmieniają ton i rytm wypowiedzi. Nagle mogą opowiadać coś szybciej lub wolniej, zmieniać się może również barwa głosu – nierzadko staje się on wyższy lub bardziej napięty. Dla wielu kłamców charakterystyczny jest także słowotok, podczas którego wypełniają przestrzeń słowami, licząc na to, że nadmiar informacji odwróci uwagę rozmówcy od sedna sprawy.

Kłamcy często używają tzw. balastu słownego – dodają zbędne szczegóły, które mają budować wiarygodność, ale w rzeczywistości tylko maskują brak autentycznej treści. Mogą powtarzać niektóre sformułowania, jakby próbowali przekonać nie tylko słuchacza, ale i samych siebie. Charakterystyczne są też pauzy w nieoczekiwanych miejscach – kłamca potrzebuje chwili na dopasowanie odpowiedzi do wcześniej podanej wersji zdarzeń, co zaburza naturalny rytm mowy.

Fizjologiczne oznaki kłamstwa

Kłamstwo łatwiej rozpoznać u mniej wprawionych osób. Ciało automatycznie zaczyna reagować na to, co robi mózg, a oszukiwanie kogoś przeważnie wiąże się ze stresem psychicznym. Kłamcy więc zaczynają szybciej oddychać, ich tętno przyspiesza, organizm intensywniej się poci, a usta wysychają. Można więc kłamstwo nie tylko usłyszeć, ale też je zobaczyć i niekiedy wręcz wyczuć.

Co jeszcze zdemaskuje kłamcę? Przebieranie nogami lub nerwowe stukanie stopą. Trudno kontrolować dolne partie ciała, kiedy uwaga skoncentrowana jest na tworzeniu wiarygodnej wersji zdarzeń. Krzyżowanie nóg, zakładanie stóp na nogi krzesła lub ich ciągłe przestawianie mogą być sygnałem, że mamy do czynienia z oszustem. Nogi często „uciekają” w kierunku wyjścia – podświadomie ciało komunikuje chęć opuszczenia niewygodnej sytuacji.

Dodatkowo warto obserwować dłonie kłamcy. Nerwowe pocieranie palców, chowanie rąk w kieszenie, unikanie gestykulacji lub wręcz przeciwnie – nadmierna gestykulacja jako próba rozładowania napięcia. Wszystkie te sygnały, obserwowane łącznie, budują obraz osoby, która nie czuje się komfortowo z wypowiadanymi słowami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.