5 książek, które warto zabrać ze sobą na plażę

Czytająca dziewczyna

Lato sprzyja wypoczynkowi i wakacyjnym wyjazdom, podczas których chcemy zazwyczaj maksymalnie się zrelaksować i odetchnąć od zgiełku pędzącego świata. Rozrywką, która pomaga nam zapomnieć o problemach, czekających na nas w domu jest niewątpliwie czytanie książek. Jakie więc lekkie, i nie chodzi tu jedynie o wagę, powieści zabrać ze sobą do wakacyjnego plecaka?

Książki odrywają nasze myśli od natłoku przeróżnych, czasem niezbyt przyjemnych spraw i to je zazwyczaj najwygodniej wziąć ze sobą na plażę. Wiadomo jednak, że przyjemnego urlopu nad morzem i w promieniach rozgrzanego słońca nie spędzimy raczej z wymagającymi lekturami literackich klasyków. Warto sięgnąć po pozycje, które łączą wartość merytoryczną z lekkością narracji — takie, które angażują uwagę bez nadmiernego wysiłku intelektualnego, a jednocześnie oferują coś więcej niż powierzchowną rozrywkę.

Duża ryba Daniela Wallace’a — świat magii oczami dorosłych

Duża ryba to powieść dogłębnie magiczna, zabawna i pouczająca, a przede wszystkim niezwykle przyjemna i bajecznie odrywająca od rzeczywistego świata. Postaci cyrkowe, o których w niej mowa, perypetie głównego bohatera wspominającego dawne czasy swojego dosyć niebanalnego dzieciństwa i jego relacje z ojcem, a następnie tęsknota za jego bliskością bawią i wzruszają do łez. Historia ta balansuje między rzeczywistością a mitem, pokazując jak opowieści ojca kształtują percepcję syna i uczą, że prawda bywa wielowymiarowa.

Jest to niewielkich gabarytów powieść, którą z łatwością zmieścimy w plażowej torbie, a nawet jej okładka zwiastuje historię zupełnie nie z tej ziemi. Wallace mistrzowsko łączy elementy realizmu magicznego z głęboką refleksją nad relacjami rodzinnymi i naturą prawdy, nie obciążając przy tym czytelnika nadmiarem filozoficznych dywagacji.

Smażone zielone pomidory Fannie Flagg

Oto kolejna historia snuta przez osobę znacznie już dojrzalszą, opowiadającą o latach swego dzieciństwa. Tym jednak razem przenosimy się do Stanów Zjednoczonych, do Alabamy lat 30. XX wieku i zaglądamy pod dachy domów mieszkańców niewielkiej miejscowości w czasach, w których wciąż panuje niewolnictwo. Flagg ukazuje złożoność życia na amerykańskim Południu, nie uciekając od trudnych tematów rasizmu i nierówności społecznych, lecz osadzając je w konkretnych, żywych postaciach z ich codziennymi radościami i zmartwieniami.

Nie zakładajmy jednak, że tematyka poruszana w tej powieści będzie ciężka, bo jest wręcz przeciwnie. Losy członków swej rodziny bohaterka opowiada bowiem ze sporą swadą i humorem, a tytułowe smażone zielone pomidory aż momentami czuć w powietrzu, bo każde słowo tej książki wkrada się tak bardzo do naszego umysłu. Autorka wyplatając dwie równoległe narracje — współczesną i tę z przeszłości — tworzy mozaikę pełną ciepła, nostalgii i życiowej mądrości.

Lekkostrawna Noblistka, czyli Dziewczęta i kobiety Alice Munro

O ile Nobliści kojarzeni są zazwyczaj z dziełami trudnymi i wymagającymi, Alice Munro stanowi wyjątek potwierdzający tę regułę. Jej Dziewczęta i kobiety to świetnie napisana powieść, będąca jednocześnie książką inteligentną i na swój sposób zabawną. Ukazywane są w niej losy młodej, dorastającej dziewczyny, jej relacje z otoczeniem, dziwni członkowie jej rodziny, pierwsze miłości, odkrywanie własnej seksualności, miasteczko, w którym żyje oraz jego barwni mieszkańcy.

Munro posługuje się precyzyjnym językiem i subtelnością psychologiczną, która sprawia, że pozornie przyziemne wydarzenia nabierają głębi i uniwersalnego znaczenia. Książkę tę czyta się szybko, a każda przewracana strona to ogromna czytelnicza przyjemność. Autorka unika schematów i banałów, zamiast tego oferując autentyczne portrety kobiet w różnych fazach życia, z ich wewnętrznymi konfliktami i pragnieniami, które rezonują niezależnie od epoki czy szerokości geograficznej.

Kronika ptaka nakręcacza autorstwa Haruki Murakamiego

Jeżeli nie znacie jeszcze Murakamiego, jest to pisarz, z którym koniecznie trzeba się zapoznać. Jego książki to podróż w nieznane zakątki szalonego umysłu tego japońskiego pisarza. Nie wszystko jest klarowne, nie każdy szczegół historii rozjaśnia nam się od razu, niektóre pozostają w świecie nieodgadnionej magii aż do ostatniej strony. Murakami splata elementy surrealizmu z codziennością współczesnej Japonii, tworząc narrację, która funkcjonuje na wielu poziomach — od kryminalnej intrygi po metafizyczną refleksję nad tożsamością i pamięcią.

Kronikę ptaka nakręcacza czyta się mimo wszystko jednym tchem i choć pokaźna to lektura, warto wrzucić ją do plażowej torby. Główny bohater, pozornie bezradny mężczyzna poszukujący zaginionego kota, stopniowo odkrywa mroczne sekrety z wojennej przeszłości Japonii i uwikłania własnego małżeństwa w sieci, które wykraczają daleko poza racjonalne wytłumaczenie. To książka wymagająca pewnej cierpliwości, lecz oferująca w zamian niepowtarzalną atmosferę i bogactwo symboli, które długo pozostają w pamięci.

Małe kobietki Louisy May Alcott, czyli coś dla pań

Oto książka lekka, lecz nie głupia, pełna uroku, humoru i mądrości. Choć spisana była z myślą o nastoletnich kobietkach, wspaniale wpisze się i w gust tych nieco starszych, a opowiada o losach czterech sióstr żyjących w Ameryce XIX wieku. Każda z nich stanowi inną osobowość, ma swoje wady i zalety. Łączy je jednak miłość do obojga rodziców — matki, która dba o dom i swe pociechy jak najlepiej potrafi, oraz ojca, który walczy na wojnie secesyjnej.

To bardzo ciepła opowieść, potrafi rozweselić, ale i wzruszyć, a przy tym świetnie uprzyjemnić nam wakacyjny czas. Alcott z zadziwiającą jak na epokę wrażliwością portretuje kobiecość w różnych odsłonach — od artystycznego temperamentu Jo, przez delikatność Beth, po ambicje Amy i romantyczność Meg. Powieść ta pokazuje, że literatura dla młodzieży może równie dobrze przemówić do dorosłych czytelników, oferując im nie tylko nostalgiczną podróż w przeszłość, ale także ponadczasowe wartości rodzinne i refleksję nad własnymi wyborami życiowymi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.