7 powodów, dla których nie warto pić alkoholu

Butelki z alkoholem na szklanych półkach

Najbardziej znaną odpowiedzią na pytanie „dlaczego nie powinniśmy pić alkoholu” jest stwierdzenie, że alkohol uzależnia. Jest to oczywiście prawda, ale napoje wyskokowe są szkodliwe nie tylko w dużych ilościach, ale także gdy pijemy je od czasu do czasu. Nie każdy wie, że nawet najmniejsze ilości alkoholu mają bardzo negatywny wpływ na nasz organizm. Gdy zrezygnujemy z jego spożywania, będziemy mogli przekonać się na własnej skórze, że wynikają z tego ogromne korzyści.

Istnieje wiele powodów, dla których warto usunąć całkowicie alkohol ze swojego menu. Przedstawiamy listę 7 z nich.

1. Nieprzyjemne skutki, czyli kac po alkoholu

O tym, że jak przesadzi się z alkoholem i że następnego dnia ma się kaca, wie chyba każdy. Objawy często są naprawdę nieprzyjemne, od bólu głowy i nadwrażliwości na dźwięki, po wymioty i bóle mięśni. Niekiedy nawet jedno piwo czy drink, mogą już wywołać negatywną reakcję organizmu. Jeśli nie chcemy już więcej mieć do czynienia z „tupotem białych mew”, najlepiej nie pić wcale.

2. Alkohol to puste kalorie, od których się tyje

Jedno przysłowiowe „piwko” na dzień może nam dodać ponad 100 kalorii do naszego codziennego zalecanego spożycia. Do tego są to puste kalorie, które nie mają żadnych wartości odżywczych dla naszego organizmu. Czasem może być nawet tak, że staramy się dobrze odżywiać i prowadzimy aktywny tryb życia, ale nasza waga nadal się nie zmniejsza. To dlatego, że spożywany przez nas alkohol niweczy cały wysiłek.

Jeszcze bardziej zgubne są drinki alkoholowe, które zazwyczaj przygotowane są z dużą ilością cukru. Niekiedy mogą one zawierać aż do 700 kalorii! To ogromna ilość, którą później bardzo trudno jest spalić. Dlatego, gdy chcemy utrzymać formę i zgrabną sylwetkę, najlepiej jest całkowicie odstawić napoje z „procentami”.

3. Napoje alkoholowe mają zły wpływ na naszą cerę

Ze względu na to, iż alkohol wpływa na odwadnianie się naszego organizmu, nasza skóra, a przede wszystkim cera, zmienia się niekorzystnie. Staje się coraz bardziej wysuszona, traci kolor i blask. Nie dostarczamy jej też wystarczającej ilości składników odżywczych, ponieważ cukier zawarty w napojach alkoholowych, uniemożliwia sprawną filtrację krwi przez nerki.

Eleganckie lampki z alkoholem ustawione w rzędzie

4. Po alkoholu organizm nie regeneruje się prawidłowo

Mitem jest, że warto wieczorem napić się na przykład lampki wina na dobry sen. Niestety, jest wręcz odwrotnie. Jeśli śpimy, podczas gdy w naszym krwiobiegu krąży alkohol, nasz organizm zaczyna odrobinę „wariować”. To dlatego, że substancje alkoholowe zaburzają cykl snu. Nie dziwne więc, że rano budzimy się tak naprawdę zmęczeni, często odczuwając nieprzyjemną suchość w ustach. To oznaka, że nasz organizm nie zregenerował się odpowiednio. Potem przez cały dzień czujemy się rozbici i mamy problemy z koncentracją. Brak alkoholu, to więcej energii.

5. Drink na poprawę humoru?

Oczywiście nie można zaprzeczyć, że jedną z właściwości alkoholu jest to, że poprawia nam się po nim humor. Jest to jednak tylko chwilowe, a w dłuższej perspektywie wręcz jest odwrotnie. Substancje alkoholowe wpływają negatywnie na procesy radzenia sobie z emocjami i stresem przez nasz organizm. W efekcie czujemy się bardziej przygnębieni i spięci.

6. Alkohol szkodzi zdrowiu

To znany slogan, ale bardzo prawdziwy. Alkohol może być przyczyną wielu przewlekłych chorób, niekiedy bardzo poważnych, jak nadciśnienie tętnicze czy uszkodzenia układu pokarmowego. To wszystko przez toksyny, które znajdują się w jego składzie. Na dodatek wpływa on na zwiększenie ryzyka zachorowania na nowotwór. Lepiej więc zrezygnować z alkoholu, by uniknąć przykrych konsekwencji zdrowotnych.

7. Pijąc alkohol tracimy pieniądze

Ostatni, choć nie najmniej ważny powód, to po prostu oszczędność. Alkohol to drogi produkt i jeśli policzylibyśmy ile wydajemy miesięcznie na napoje wyskokowe, możemy uzyskać sporą kwotę. Jeśli więc chcemy mieć trochę zasobniejszy portfel, zrezygnujmy całkiem z alkoholu. To tylko wyjdzie nam na dobre.