7 powodów, dla których nie warto pić alkoholu

Butelki z alkoholem na szklanych półkach

Najbardziej znaną odpowiedzią na pytanie „dlaczego nie powinniśmy pić alkoholu” jest stwierdzenie, że alkohol uzależnia. Jest to oczywiście prawda, ale napoje wyskokowe są szkodliwe nie tylko w dużych ilościach, ale także gdy pijemy je od czasu do czasu. Nie każdy wie, że nawet najmniejsze ilości alkoholu mają bardzo negatywny wpływ na nasz organizm. Gdy zrezygnujemy z jego spożywania, będziemy mogli przekonać się na własnej skórze, że wynikają z tego ogromne korzyści.

Istnieje wiele powodów, dla których warto usunąć całkowicie alkohol ze swojego menu. Przedstawiamy listę siedmiu najważniejszych argumentów, które powinny skłonić każdego do poważnej refleksji nad własnym stylem życia i nawykami żywieniowymi.

Nieprzyjemne skutki, czyli kac po alkoholu

O tym, że przesada z alkoholem skutkuje następnego dnia kacem, wie chyba każdy. Objawy często są naprawdę nieprzyjemne — od bólu głowy i nadwrażliwości na dźwięki, po wymioty i bóle mięśni. Niekiedy nawet jedno piwo czy drink mogą już wywołać negatywną reakcję organizmu. Metabolizm etanolu wymaga zaangażowania wątroby, która musi pracować na podwyższonych obrotach, by pozbyć się toksycznego acetaldehydu — pośredniego produktu rozkładu alkoholu.

Proces ten prowadzi do odwodnienia, zaburzeń elektrolitowych oraz spadku poziomu glukozy we krwi, co bezpośrednio przekłada się na uczucie osłabienia, drżenie rąk i problemy z koncentracją. Jeśli nie chcemy już więcej mieć do czynienia z „tupotem białych mew”, najlepiej nie pić wcale. Warto pamiętać, że nawet umiarkowane spożycie może u niektórych osób wywoływać dolegliwości poranne, zależnie od indywidualnej tolerancji i aktywności enzymu dehydrogenazy alkoholowej.

Alkohol to puste kalorie, od których się tyje

Jedno przysłowiowe „piwko” na dzień może nam dodać ponad 100 kalorii do naszego codziennego zalecanego spożycia. Do tego są to puste kalorie, które nie mają żadnych wartości odżywczych dla naszego organizmu. Czasem może być nawet tak, że staramy się dobrze odżywiać i prowadzimy aktywny tryb życia, ale nasza waga nadal się nie zmniejsza. To dlatego, że spożywany przez nas alkohol niweczy cały wysiłek włożony w kontrolę masy ciała.

Jeszcze bardziej zgubne są drinki alkoholowe, które zazwyczaj przygotowane są z dużą ilością cukru. Niekiedy mogą one zawierać aż do 700 kalorii! To ogromna ilość, którą później bardzo trudno jest spalić. Dodatkowo alkohol hamuje proces lipolizy, czyli rozkładu tkanki tłuszczowej, ponieważ organizm traktuje go priorytetowo jako substancję toksyczną wymagającą natychmiastowego unieszkodliwienia. Dlatego, gdy chcemy utrzymać formę i zgrabną sylwetkę, najlepiej jest całkowicie odstawić napoje z „procentami”.

Napoje alkoholowe mają zły wpływ na naszą cerę

Ze względu na to, że alkohol wpływa na odwodnianie się naszego organizmu, nasza skóra, a przede wszystkim cera, zmienia się niekorzystnie. Staje się coraz bardziej wysuszona, traci kolor i blask. Nie dostarczamy jej też wystarczającej ilości składników odżywczych, ponieważ cukier zawarty w napojach alkoholowych uniemożliwia sprawną filtrację krwi przez nerki. Mechanizm ten polega na zaburzeniu produkcji wazopresyny — hormonu antydiuretycznego — co prowadzi do intensywniejszego wydalania wody z moczem.

W efekcie komórki skóry tracą niezbędną wilgoć, a synteza kolagenu i elastyny ulega spowolnieniu. Regularne picie alkoholu może także nasilać stany zapalne, powodować rozszerzenie naczyń krwionośnych na twarzy i przyczyniać się do powstawania trądziku różowatego. Osoby borykające się z problemami cerą powinny szczególnie zwrócić uwagę na ten aspekt, gdyż eliminacja alkoholu często przynosi szybką i widoczną poprawę wyglądu skóry.

Eleganckie lampki z alkoholem ustawione w rzędzie

Po alkoholu organizm nie regeneruje się prawidłowo

Mitem jest, że warto wieczorem napić się na przykład lampki wina na dobry sen. Niestety, jest wręcz odwrotnie. Jeśli śpimy, podczas gdy w naszym krwiobiegu krąży alkohol, nasz organizm zaczyna odrobinę „wariować”. To dlatego, że substancje alkoholowe zaburzają cykl snu, w szczególności fazę REM, podczas której dochodzi do konsolidacji pamięci i przetwarzania emocji.

Nie dziwne więc, że rano budzimy się tak naprawdę zmęczeni, często odczuwając nieprzyjemną suchość w ustach. To oznaka, że nasz organizm nie zregenerował się odpowiednio. Potem przez cały dzień czujemy się rozbici i mamy problemy z koncentracją. Badania wykazują, że brak prawidłowego odpoczynku nocnego wpływa również na wzrost poziomu kortyzolu — hormonu stresu — oraz obniżenie odporności. Brak alkoholu to więcej energii i lepsza jakość regeneracji nocnej.

Drink na poprawę humoru?

Oczywiście nie można zaprzeczyć, że jedną z właściwości alkoholu jest to, że poprawia nam się po nim humor. Jest to jednak tylko chwilowe, a w dłuższej perspektywie wręcz jest odwrotnie. Substancje alkoholowe wpływają negatywnie na procesy radzenia sobie z emocjami i stresem przez nasz organizm. Alkohol działa na ośrodkowy układ nerwowy poprzez zwiększenie aktywności kwasu gamma-aminomasłowego (GABA) — neuroprzekaźnika o działaniu hamującym — oraz zaburza równowagę dopaminy i serotoniny.

W efekcie czujemy się bardziej przygnębieni i spięci, gdy działanie alkoholu mija. Długotrwałe spożywanie może prowadzić do chronicznych zaburzeń nastroju, depresji oraz stanów lękowych. Osoby borykające się z problemami emocjonalnymi często sięgają po alkohol w przekonaniu, że pomoże im się odprężyć, jednak w rzeczywistości pogłębiają jedynie swoje trudności psychiczne, wchodząc w błędne koło uzależnienia.

Alkohol szkodzi zdrowiu

To znany slogan, ale bardzo prawdziwy. Alkohol może być przyczyną wielu przewlekłych chorób, niekiedy bardzo poważnych, jak nadciśnienie tętnicze, marskość wątroby czy uszkodzenia układu pokarmowego. To wszystko przez toksyny, które znajdują się w jego składzie, a także produkty przemiany metabolicznej etanolu. Długotrwałe spożywanie prowadzi do stłuszczenia wątroby, przewlekłego zapalenia trzustki oraz zwiększa ryzyko wystąpienia chorób sercowo-naczyniowych.

Na dodatek wpływa on na zwiększenie ryzyka zachorowania na nowotwór — szczególnie jamy ustnej, gardła, przełyku, wątroby oraz piersi u kobiet. Badania epidemiologiczne wskazują, że nawet umiarkowane spożycie alkoholu może podnosić prawdopodobieństwo rozwoju niektórych nowotworów. Alkohol uszkadza także DNA komórek, obniża odporność i zaburza wchłanianie witamin zgrupy B, co może prowadzić do poważnych niedoborów odżywczych. Lepiej więc zrezygnować z alkoholu, by uniknąć przykrych konsekwencji zdrowotnych i przedłużyć życie w dobrej kondycji fizycznej.

Pijąc alkohol tracimy pieniądze

Ostatni, choć nie najmniej ważny powód, to po prostu oszczędność. Alkohol to drogi produkt i jeśli policzylibyśmy ile wydajemy miesięcznie na napoje wyskokowe, możemy uzyskać sporą kwotę. Regularne wizyty w barach, pubach czy zakupy w sklepach szybko się sumują, a kwota wydana na alkohol w ciągu roku może sięgać kilku, a nawet kilkunastu tysięcy złotych.

Jeśli więc chcemy mieć trochę zasobniejszy portfel i przeznaczyć pieniądze na bardziej wartościowe cele — takie jak podróże, rozwijanie pasji czy inwestycje w zdrowie — zrezygnujmy całkiem z alkoholu. To tylko wyjdzie nam na dobre. Rezygnacja z picia to nie tylko korzyści zdrowotne i psychiczne, ale także realna poprawa sytuacji finansowej, która może stanowić dodatkową motywację do trwałej zmiany stylu życia.

2 comments

zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.