Otyłość od wielu lat określana jest mianem choroby cywilizacyjnej. Rokrocznie zapadają na nią miliony ludzi na całym świecie, a liczby te stale rosną. Statystyki w Polsce również są zatrważające: według raportu Światowego Indeksu Bezpieczeństwa Żywnościowego, opracowanego przez Economist Intelligence Unit, nasz kraj plasuje się na 5. miejscu na liście państw o najwyższym wskaźniku otyłości. W tym niechlubnym rankingu wyprzedzamy m.in. Białoruś, Niemcy czy Ukrainę, nie wspominając o Szwajcarii, Danii i Austrii, mieszkańcy których należą do najszczuplejszych w Europie.
Czynników wywołujących otyłość jest wiele. Należą do nich choćby zła dieta czy siedzący tryb życia — brak aktywności fizycznej i regularne spożywanie przetworzonej żywności to podstawowa przyczyna odkładania się w organizmie tkanki tłuszczowej, co bezpośrednio prowadzi do wzrostu wagi, a w dalszej perspektywie zwiększonego ryzyka wystąpienia otyłości. Okazuje się jednak, że bardzo duże znaczenie w kontekście utrzymania prawidłowej wagi ma również odpowiedni poziom snu. Jego niedobory mogą bowiem prowadzić do tycia na równi z nieprawidłowym żywieniem.
Związek między niedoborem snu a tyjem
Medycyna od lat próbuje znaleźć remedium na otyłość. Nie jest to rzecz prosta, gdyż bardzo wiele zależy w tej kwestii od naszego stylu życia. Magiczne diety-cud i tabletki odchudzające na bazie tajemniczych, nikomu nieznanych składników zostały przez specjalistów po wielokroć skompromitowane i uznane jako nieskuteczne.
Najważniejsza zdaje się być zatem codzienna dbałość o swój organizm poprzez dostarczanie mu zdrowego pożywienia i sporej dawki ruchu. Prócz uprawiania sportu i dbania o właściwą dietę, niezbędny jest również sen. Jak pokazały wyniki badań naukowców z University of California, systematyczne zarywanie nocy naraża nas nie tylko na obniżenie koncentracji, bóle głowy i gorsze funkcjonowanie układu nerwowego, ale i zwiększa ryzyko przyrostu masy ciała.
Mechanizm działania niedoboru snu na apetyt
Badacze przeskanowali mózgi 23 osobom – po nieprzespanej nocy oraz tym, które zażyły odpowiednią ilość snu. Następnie zaprezentowano badanym ilustracje przedstawiające różne produkty spożywcze: od owoców i warzyw, po tzw. fastfoody, a więc pizzę, hamburgery i pączki. Wyniki eksperymentu naukowego opublikowane w branżowym czasopiśmie Nature Communications nie pozostawiały złudzeń – ludzie, którzy spali w nocy niedostatecznie długo, następnego dnia mieli ochotę na wysokokaloryczne i niezdrowe przekąski. Dzieje się tak dlatego, że niedobór snu powoduje osłabienie funkcjonowania rejonów mózgu odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji.
Ponadto organizm wysyła nam wówczas sygnał, że potrzebuje uzupełnić deficyt energii wywołany niewyspaniem. A najszybciej ów deficyt uzupełnić tłustym i mocno kalorycznym posiłkiem. Badanie ukazuje zatem prostą zależność: brak snu powoduje zwiększony apetyt na tuczące produkty, co w przypadku powtarzalności prowadzi do przybierania na wadze. Warto zatem zadbać o techniki ułatwiające szybkie zasypianie, które pomogą utrzymać regularny rytm dobowy.
Wpływ bezsenności na regulację hormonalną
Chroniczny niedobór snu zakłóca także wydzielanie hormonów regulujących głód i sytość. Leptyna, hormon sygnalizujący mózgowi uczucie sytości, obniża się, podczas gdy grelina, odpowiedzialna za wzbudzanie apetytu, wzrasta. Ta nierównowaga sprawia, że osoby regularnie niedosypiające są bardziej narażone na sięganie po produkty blokujące odchudzanie zamiast wspierających je.
Profilaktyka otyłości w praktyce
Skala problemu otyłości jest olbrzymia – według statystyk Światowej Organizacji Zdrowia, z powodu jej powikłań co roku na świecie umiera ponad 2,6 mln ludzi. Bo otyłość generuje całe mnóstwo innych, bardzo niebezpiecznych schorzeń, takich jak nadciśnienie, miażdżyca, choroba niedokrwienna serca, cukrzyca typu 2, astma, osteoporoza, a nawet niektóre nowotwory.
Leczenie otyłości jest zatem jednym z ważniejszych zadań, przed jakimi stoi współczesna medycyna. Najlepiej jest jednak chorobie przeciwdziałać, by uniknąć przykrych konsekwencji w postaci groźnych dolegliwości, zwłaszcza jeśli mamy genetyczne predyspozycje do tycia. Starajmy się racjonalnie komponować codzienne posiłki oraz nie rezygnować z choćby niewielkiej, ale regularnej dawki aktywności fizycznej.
Rola aktywności fizycznej i regeneracji
Basen, jogging, nordic walking czy zajęcia w klubie fitness poprawią naszą kondycję, pozytywnie wpłyną na wygląd sylwetki, a przede wszystkim pomogą zapobiec rozwinięciu się nadwagi, a następnie otyłości. Pamiętajmy też o tym, by się wysypiać. Dorosła osoba potrzebuje przynajmniej 7 godzin snu na dobę, aby jej organizm funkcjonował prawidłowo. Regularna odpowiednia ilość snu nie tylko poprawia koncentrację i skupienie, ale i pomaga uniknąć zagrożenia otyłością – jedną z najpowszechniejszych i najgroźniejszych chorób naszych czasów.
Kompleksowe podejście do utrzymania prawidłowej wagi
Skuteczna walka z otyłością wymaga holistycznego podejścia. Oprócz regularnego snu i aktywności fizycznej, równie ważna jest świadoma kontrola spożywanych produktów. Warto unikać procesowanych przekąsek, redukować cukier oraz dbać o odpowiednią podaż błonnika i białka w diecie. Równowaga między tymi elementami – snem, ruchem i dietą – stanowi fundament skutecznej profilaktyki otyłości.
Więcej o tym jak brak snu wpływa na możliwość wystąpienia otyłości możesz doczytać na:
- Z niewyspania się tyje. newsweek.pl
- Przyczyny otyłości. 121doc.com/pl
- Śpisz za mało? Lepiej to zmień. Brak snu prowadzi do otyłości. natemat.pl
