Felinoterapia – sprawdź czy Twój kot może Cię uzdrowić

felinoterapia

Od zarania dziejów (tudzież od czasu kiedy w naszych czterech kątach zagościły zwierzęta domowe), trwa nieustanna walka między miłośnikami psów i kotów. Jedni wolą szczekające, zasapane, wesołe i liżące nas z każdej strony stworzenia, inni wybierają natomiast niezależnych i chodzących własnymi drogami, amatorów wspinania się wszędzie tam gdzie tylko można.

W dzisiejszym artykule nie będziemy prowadzić niestety wojny na argumenty (choć ta z pewnością byłaby ciekawa), lecz opowiemy Wam o felinoterapii, która może nie jest tak popularna jak dogoterapia, ale z pewnością zasługuje na chwilę uwagi.

Czym jest felinoterapia?

Najprościej mówiąc felinoterapia jest jednym z rodzajów animaloterapii, czyli metody leczenia wykorzystującej udział zwierząt. Nazwa felinoterapia pochodzi od połączenia dwóch słów: łacińskiego felis oznaczającego kota oraz greckiego therapeia oznaczającego terapię.

Założeniem animaloterapii jest poprawa psychicznej i fizycznej kondycji pacjenta, poprzez kontakt z określonym zwierzęciem. Rodzaj takiego „terapeuty” dobierany jest do schorzenia oraz indywidualnych potrzeb danego człowieka.

Warto wiedzieć, że w naszym kraju felinoterapia jest jedną z najmłodszych dziedzin animaloterapii, która obecna jest dopiero od 2004 roku.

Komu mogą pomóc koty?

Felinoterapia wykorzystywana jest w głównie w leczeniu dzieci oraz osób starszych. Koty mogą nam pomóc w takich przypadkach, jak zespół Aspergera, zespół Downa, ADHD, nadpobudliwość, dystrofia mięśniowa, depresja lub też nieśmiałość oraz zahamowania społeczne (a także wielu innych).

Felinoterapia z dużym powodzeniem stosowana jest w Szwecji, gdzie koty pomagają dzieciom autystycznym. Z wręcz niebywałą łatwością wnikają one do ich świata, co sprawia że dzieci otwierają się oraz stają się bardziej spokojne. Koty pomagają im w radzeniu sobie z lękiem oraz nawiązywaniem kontaktów z innymi osobami. W pewnym sensie zwierzaki te stają się pomostem pomiędzy światem dziecka, a światem rodzica.

Wiecie, że w domach spokojnej starości, w których mieszkają koty, pacjenci żyją dłużej i są w o wiele lepszej kondycji? W Stanach Zjednoczonych swego czasu było dość głośno o kocie Oskarze z Ośrodka Rehabilitacyjnego w Providence, który przenosił się do pokoju tych pacjentów, którym za jakiś czas miało grozić pogorszenie stanu zdrowia. Dzięki obserwacji zachowań zwierzaka, lekarze mogli znacznie efektywniej pomagać swoim podopiecznym.

Wyższość felinoterapii nad dogoterapią

W niektórych przypadkach koci terapeuta sprawdzi się o wiele lepiej niż psi pomocnik. Przede wszystkim w przeciwieństwie do psów, koty nie wymagają tresury. Nawet zwykły dachowiec po spełnieniu określonych kryteriów może zostać „terapeutą”.

Bywają i pacjenci, których odstrasza głośne i niezwykle absorbujące zachowanie psa. Wtedy idealnie sprawdzą się koty – spokojne, nie narzucające się, pozwalające pacjentowi na dozowanie natężenia kontaktu.

2 comments

zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.