O co pytać pracodawcę?

pytania do pracodawcy

Pytać możemy niemalże o wszystko, zanim jednak zadamy pytanie, należy dokładnie przemyśleć, jak może ono wpłynąć na dalszy ciąg rozmowy. Trzeba wziąć pod uwagę wszelkie za i przeciw oraz dokładnie przeanalizować sytuację i okoliczności, w jakich pytanie zostanie zadane, bo oczywiście liczy się efekt, jaki chcemy uzyskać.

Gdy zjada nas stres przed rozmową z szefem

Spocone dłonie, bijące jak dzwon serce, plątający się język, nogi z waty i tak dalej − te objawy to nic innego, jak stres przed wizytą u szefa. Myślisz, analizujesz wzdłuż i wszerz, co i jak powiedzieć, a tu telefon: „Panie Janie, proszę do mojego gabinetu” – niemal nie spadasz z krzesła, mając w głowie natłok myśli i dramatyczny scenariusz. Myślisz sobie, że nie tak to miało przecież wyglądać. Kłębiące się myśli powodują, że zaczynasz analizować sytuację irracjonalnie.

Teoretycznie można przewidzieć sytuację, jednak w momencie, gdy sprawa wymyka się spod kontroli, to opanowanie emocji staje się nie lada wyzwaniem. Niezależnie od tego czy chcemy wziąć wolne, czy uzyskać podwyżkę to niejedna osoba zauważyła, że stresujące sytuacje powodują, że mówimy coś, czego nigdy nie wypowiedzielibyśmy w normalnych warunkach.

Sztuka zadawania pytań

Niektóre pytania – choć poważne dla pracownika – dla pracodawcy mogą wydawać się infantylne lub wręcz żenujące, jednak nie podlega wątpliwości, że tego typu pytania mogą wzbudzić w pracodawcy całą gamę uczuć. Zaczynając od wstępnej irytacji objawiającej się na twarzy w postaci lekkiego uśmiechu, kończąc na nieokiełznanej złości. Jak więc opanować sytuację, która wymyka się spod kontroli?

Trzeba przyznać, że zachowanie twarzy w takim przypadku to niełatwa rzecz. Najprostszym sposobem byłoby tłumaczenie się, jednak należy wziąć pod uwagę nie tylko zaistniałą sytuację, ale też okoliczności, w których się znaleźliśmy. Trzeba przemyśleć czy kolejno wypowiedziane słowa nie pogrążą nas w jeszcze większym stopniu sprawiając, że efekt będzie zupełnie odwrotny od zamierzonego.

Odważnie podchodź do rozmowy z szefem

Jest jeszcze jeden ważny czynnik – czas. To on powoduje, że sytuacja może rozwinąć się na naszą korzyść lub na niekorzyść, dlatego istnieje jedna kardynalna zasada – jeśli uznasz, że zaistniałe okoliczności wymagają dodatkowych wyjaśnień, zrób to jak najszybciej. Brak tłumaczeń spowoduje, że sytuacja może stać się napięta, a niesmak nią spowodowany może pozostać na długo. Jeśli zdecydujesz się mimo wszystko na to, aby wyjaśnić sprawę, to najlepszy w tym przypadku jest humor, bowiem obrócenie niezręcznych okoliczności w żart spowoduje rozluźnienie atmosfery w chwilach zażenowania.

Naturalną rzeczą jest, że każdemu zdarza się słowne potknięcie, jednak kluczową rolę odgrywa reakcja w chwilach konsternacji. Czasami reakcja przełożonego to wynik naszej pracy, dlatego tak ważne jest, aby przykładać się do niej należycie. Dobrze wykonywane obowiązki zapewnią uznanie w oczach pracodawcy, nawet wtedy, gdy sytuacja będzie niemal nie do rozwiązania.